Ali: Tęskniłaś?
Hanna: Ali. Mówili, że jesteś martwa.
A: Też tak słyszałam, ale oto jestem.
H: Co ci się przydarzyło?
A: To skomplikowane, Hanno. Naprawdę skomplikowane… bardziej niż algebra.
H: Co się stało kiedy wyszłaś ze stodoły? Wszystkie chcemy wiedzieć.
A: Ale ty już wiesz… Wy cztery. Pamiętacie z tej nocy więcej niż ci Wam się wydaje.
H: Gdzie poszłaś? Spotkałaś się z facetem? Z Noelem?
A: Noel? Błagam!
H: Proszę, powiedz mi prawdę.
A: To nic nie zmieni, kochana.
H: Jak możesz tak mówić?
A: Bo wiem. Myślisz, że prawda jest wielką, błyszczącą kulą niewinności? Więc śmiało, spróbuj. Naprawdę. Spójrz co ci to da. Jeśli powiesz prawdę złej osobie w złym czasie skończysz tak jak ja. Wierz mi, zawsze masz więcej korzyści z dobrego kłamstwa. Muszę iść.
H: Gdzie?
A: Bałam się, że umrzesz. Dlatego wróciłam. Nie docierało do mnie niebezpieczeństwo wszystkiego, musiałam cię zobaczyć. Wiesz, powinnam coś zrobić z „A.” Zdzira niemożliwie działa mi na nerwy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz